AUTUMN/WINTER 2011

Opis kolekcji

Głównym założeniem kolekcji było stworzenie sylwetek zawierających zarówno męskie jak i kobiece formy ubrań. To zestawienie pozwoliło na stworzenie garderoby idealnej dla kobiety, która zachowując swoją kobiecość, pokazuje także swoją siłę, zaradność i niezależność.

W tej kolekcji znalazły się także 3 sylwetki męskie – był to pierwszy raz kiedy podjęłam się stworzenia garderoby również dla mężczyzn. Zależało mi na tym, by ubrania męskie były ciepłe, wielowarstwowe, komplementarne do damskiej części kolekcji.

W przypadku kobiecych projektów źródłem inspiracji były dla mnie zdjęcia górskich kamieni i nizinnych łąk. Kamienie kojarzone z wewnętrzną siłą, brutalnością stanowią przeciwieństwo delikatnych suchych traw, ruchomych na wietrze. W podobny sposób postanowiłam zestawić ze sobą ciężkie wełniane okrycia i lekkie, cienkie sukienki.  Natchnienie, po raz kolejny płynące z natury, wpłynęło na kolorystykę w której przeważają różne odcienie szarości, brązy i beże.

Natomiast jeżeli chodzi o męskie ubrania to ogromny wpływ na wygląd całości miała piosenka Hobo Charlie Winston’a. Hobo to słowo, które powstało w Stanach Zjednoczonych w ostatniej dekadzie XIX wieku, określające wędrownego pracownika, często bezdomnego, poszukującego jednodniowych zleceń w zamian za nocleg i posiłek. Na zdjęciach z tego okresu widać mężczyzn ubranych wielowarstwowo z najważniejszą częścią garderoby jaką był ciężki wełniany płaszcz. Tego rodzaju ubiór był niezbędny przy ciągłych podróżach po bezkresach Ameryki. Zdecydowałam by także w przypadku męskich sylwetek mojej kolekcji widoczny był dominujący element stylizacji wykonany z ciekawej fakturowo wełny.

Kolekcja składa się zarówno z ciężkich, płaszczowych wełen  o okrywie włosowej, delikatnych dzianin, jak i półprzezroczystych szyfonów, utrzymanych w wybranej przeze mnie gamie kolorystycznej. Zestawienie tak różnych faktur powoduje, że kolekcja staje się ciekawsza, i mimo stonowanej palety braw nie stapia się w nudną całość. Efekt warstwowości jest w pełni zamierzony, jako, że zależało mi również na stworzeniu garderoby odpowiedniej do jesienno-zimowych warunków klimatycznych.

"Mięsiste tkaniny, zdekonstruowane fasony, podkreślające sylwetkę drapowania. Widać, że Kucharczyk jest świadoma nie tylko właściwości materiałów, ale i wymogów kobiecego ciała. (...) Jej rzeczy są minimalistyczne, ale zawierają elementy stylu romantycznego i nostalgicznie babcinego. To rzeczy dla współczesnych dziewczyn, które rezygnując z sieciówek, szukają sukienek, w których mogą poczuć się kobieco." fashionnow.pl

"Projekty Oli cechuje płynne połączenie delikatności z nieco cięższymi, zdecydowanymi akcentami. Jest kobieco, ale do takich efektów nie dochodzi się tutaj najprostszą drogą. Coś podkreśla, coś subtelnie ukrywa... Pokazując przy tym, jak wspaniale zna kobiece ciało. Ubrania są dobrze przemyślane i nadają się do noszenia - są praktyczne. Miękkie, ciepłe tkaniny w kolekcji na obecny sezon, przeplatają się z cienkimi i ozdobnymi, tworząc dojrzały, miejski look." moda.bobyy.pl

" Mimo tego, że dominują luźne kroje, które nie podkreślają sylwetki, nie można odmówić im kobiecości. Mam wrażenie, że ze strony Oli to takie mrugnięcie okiem - pod tymi materiałami kryje się kobieta, która jest świadoma swojego ciała i zakrywa je celowo." efektyuboczne.blogspot.com

 

Opis zdjęć

fotograf: Ida Strzelczyk modelki: Anna/ML Studio, Karolina/Mango model: Krystian/NessModels miejsce: Klub Balsam w Warszawie